23 stycznia
BŁ. HENRYKA SUZONA, KAPŁANA
Wspomnienie dowolne
Wraz z Mistrzem Eckhartem i Janem Taulerem, bł. Henryk należy do sławnej szkoły duchowości dominikańskiej, mistyków nadreńskich. Ten czciciel Bożej mądrości i miłośnik Męki Pańskiej urodził się w pobliżu Konstancji, w Niemczech, prawdopodobnie pod koniec XIII wieku. Jego ojciec był niewierzącym szlachcicem, miał natomiast bardzo pobożną matkę, która pochodziła z rodziny Seuze. Od niej przejął nazwisko. Jako trzynastoletni młodzieniec wstąpił do Zakonu św. Dominika, w konwencie w Konstancji. Z natury delikatny i wrażliwy, przez pierwszych pięć lat pobytu w Zakonie nie był zbyt gorliwy, jednak pouczony światłem Bożej łaski i napełniony mistycznymi darami, rozpoczął następnie surowe życie, znosząc cierpliwie i w milczeniu przeciwności oraz zarzuty pod swoim adresem.
Jest autorem książek, które w ciągu wieków wywierały wielki wpływ na życie duchowe wielu ludzi, i dziś również cieszą się wielkim zainteresowaniem tych, którzy szukają pogłębienia życia wewnętrznego. Jego dzieła mistyczne, z których część napisał w języku niemieckim, nadal są cenione i wydawane, szczególnie Horologium Sapientiae, w którym pisze o ogołoceniu z podniet zmysłowych oraz zjednoczeniu z Bogiem poprzez kontemplację doskonałości i cierpień Chrystusa. Promieniejący miłością i pokorą, ubogacony niebieskimi darami, płonąc miłością do Jezusa, którego imię wyrył sobie na sercu, zmarł w Ulm, 25 stycznia 1366 roku. Papież Grzegorz XVI zatwierdził jego kult 22 kwietnia 1831 roku. Jego grób został zniszczony podczas wojen religijnych w XVI wieku.
Teksty wspólne o pasterzach, albo o zakonnikach, z wyjątkiem:
GODZINA CZYTAŃ
II CZYTANIE
Z listów bł. Henryka Suzona, kapłana
(List 28, bł. Henryk Suzo, Księga Prawdy i inne pisma, Poznań 1989)
Testament albo reguła miłości
Niech się w was święci Imię Boże, ażebyście mogli z radością brać wodę z ran Jezusa Chrystusa. Miłość Boża, prawdziwy pokój, głęboka pokora czerpana z wiernego serca Chrystusowego, radosne zapomnienie w towarzystwie najgodniejszego Syna Boga i Dziewicy niech będą waszym udziałem! - oto, wraz z moim Ojcze Nasz, pozdrowienie, które wam ślę w Jezusie Chrystusie.
Wiedzcie, moi drodzy, że dobre uczynki mają przed Bogiem dokładnie tę samą wartość, co intencja. Toteż w wielości uczynków zachowujcie jedność intencji. Łaska na tym świecie i chwała w wieczności bardziej zależą od intencji niż od zewnętrznych uczynków, choćby się one wydawały największe i najświętsze.
Starajcie się, jak tylko możecie, o wszystkie cnoty, ale zaufanie pokładajcie nie w nich, lecz w samym Jezusie Chrystusie.
Ku Niemu, ku ojczyźnie niebieskiej, kierujcie serca, a to życie niech wam będzie słodkim wygnaniem - nie w uczuciowym przeżywaniu lecz przez głębokie pragnienie, trzymanie się woli Bożej i troskę o Jego chwałę. Dolę i niedolę, ból i przyjemność, uznanie i radość, pohańbienie i odrazę - wszystko to przyjmujcie z ręki Bożej. Trwajcie u Jego stóp przez wzgardę dla siebie, tak całkowitą i głęboką, żeby nikt nie mógł wam okazać większej. Cieszcie się z chwały Chrystusa, Jego tylko miejcie przed oczami i kochajcie, nie szukajcie w niczym siebie. Jemu całkowicie ufajcie, nie ustając w okazywaniu Mu miłości.
Przyjmijcie to, moi drodzy, od Boga i ode mnie, waszego szczerego przyjaciela. Chcecie wyznać swe grzechy? Powiadacie: Tak, chętnie, drogi bracie! Nie wyznajcie cudzych grzechów, nie potępiajcie też tego, kogo nie chcecie naśladować, lecz wszystkich osądzajcie w sobie samych, z głęboką pokorą.
Chcecie odczuwać Boga? - starajcie się przebywać tajemnie w swym wnętrzu. Jeżeli pragniecie otrzymać od Niego nowe światło i łaskę, nauczcie się rozpoznawania Jego darów oraz wdzięczności za każdy otrzymany od Niego dar.
Jeśli chcecie żyć w Bogu i żeby On żył w was, w czasie i wieczności, uczcie się umierania sobie samemu, bo najwznioślejsze życie duszy kryje się w umieraniu przyrodzonej woli. Ta śmierć polega na wyrzeczeniu się przyjemności i bólu, jak też wszystkiego, w czym z naszego własnego wyboru szukamy przyjemności lub cierpienia. Jej celem jest naśladowanie ubogiego i ogołoconego Chrystusa w nagości i ogołoceniu.
Krótka reguła: Uwalniajcie się pilnie od rzeczy doczesnych, mądrze się oczyszczajcie od stworzeń, bez udawania wznoście się ku niebu razem z Chrystusem, umartwiajcie porządnie i szczerze waszą naturę, bądźcie łagodni w pokorze, a nauczycie się rozeznawania wszelkiej prawdy.
Skończyłem. Żegnajcie!
|
|
RESPONSORIUM |
Pnp 8, 7
|
W.
Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, * Nie zatopią jej rzeki.
K.
Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko. W. Nie zatopią jej rzeki.
|
JUTRZNIA
|
PIEŚŃ ZACHARIASZA |
Łk 1, 68-79 |
Ant.
Głosimy Chrystusa i to ukrzyżowanego, * który jest mocą Bożą i mądrością Bożą.
Albo gdy się śpiewa:
Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, * lecz będzie miał światło życia, mówi Pan.
|
Modlitwa
Boże, Ty wezwałeś błogosławionego Henryka do naśladowania Twojego Syna i uczyniłeś go godnym podziwu w umartwianiu ciała, † spraw, abyśmy postępując za ukrzyżowanym Chrystusem, * doświadczali Jego nieustannej pociechy. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.
|
NIESZPORY
|
PIEŚŃ MARYI |
Łk 1, 46-55 |
Ant.
Zwróciłem moją duszę ku mądrości i znalazłem ją w czystości. * Obdarzył mnie Pan w nagrodę wymownym językiem /
i nim będę Go wychwalał.
Albo gdy się śpiewa:
Cała mądrość pochodzi od Boga, * była z Nim zawsze i jest z Nim przed wiekami.
|
|
Modlitwa jak w Jutrzni.
|
|