22 lipca
ŚW. MARII MAGDALENY
Wspomnienie obowiązkowe
Maria z Magdali, uzdrowiona przez Pana Jezusa, towarzysząc Mu w Jego wędrówkach usługiwała Mu z wielką miłością (por. Łk 8, 3). Gdy uczniowie opuścili swojego Mistrza, Maria Magdalena stała pod krzyżem wraz z Maryją, innymi niewiastami oraz św. Janem (por. J 19, 25). o brzasku dnia Paschy ukazał się jej Jezus i posłał, aby głosiła Apostołom o Jego zmartwychwstaniu (por. Mk 16, 9; J 20, 11-18).
Jej kult rozpowszechnił się w Kościele zachodnim począwszy od XI wieku i rozwinął się w naszym Zakonie, zgodnie ze zdaniem bł. Humberta z Romans: “skoro tylko [Magdalena] nawróciła się i zaczęła pokutować, taką łaską Pan ją obdarzył, że po błogosławionej Dziewicy nie znajdzie się niewiasta, która na świecie przewyższyłaby ją czcią, a w niebie chwałą” (ed. J. Catalani, Romae 1739, p. 210).
Zakon Kaznodziejski zawsze uważał ją swoją opiekunkę i porównywał swoją misję z jej głoszeniem zmartwychwstania Chrystusa. Pokolenia naszych braci i sióstr czciły ją jako “apostołkę Apostołów”, jak ją nazywa liturgia bizantyjska.
Wszystko jak w Liturgii Godzin (T. III, s. 1334), oprócz następujących tekstów do dowolnego wykorzystania:
GODZINA CZYTAŃ
II CZYTANIE - 1
Z Żywota św. Marii Magdaleny autorstwa Rabana Maura, kapłana
(Capp. 26-27: PL 112, 1474-1475)
Zwiastunka Dobrej Nowiny o zmartwychwstaniu i apostołka wniebowstąpienia
Maria wierzy Chrystusowi, a wiara ta rodzi się w niej ze słuchania upragnionego głosu Pana i oglądania Jego oblicza, albowiem ziarnko gorczycy, które w ogrodzie jej serca zasiał Jezus, dobry ogrodnik, zakorzeniło się tam i wyrosło jako wielkie drzewo niezłomnej wiary. Maria uwierzyła, nie wątpiąc, że Chrystus, Syn Boży, którego widziała, gdy żył, jest prawdziwym Bogiem. Uwierzyła, że prawdziwie zmartwychwstał ten, przy którego śmierci była obecna, a ten, którego szukała leżącego w grobie, rzeczywiście równy jest Ojcu.
Na koniec Zbawiciel przekonany najsłodszym przywilejem pierwotnej miłości, która w sercu Jego pierwszej uczennicy nigdy nie wygasła i mając pewność (wszak nic przed Nim nie jest ukryte), że w wierzącym sercu tej, która poszła Go namaścić, już wstąpił do Ojca, ustanowił ją wobec apostołów apostołką swego wniebowstąpienia. Za wszystkie zasługi hojnie obdarzył ją nagrodą łaski i chwały, i wyróżnił spośród wszystkich swoich służebnic jedynym i szczególnym przywilejem, czyniąc z niej zwiastunkę Dobrej Nowiny o zmartwychwstaniu. i rzekł jej: “Udaj się do braci moich i powiedz im: To mówi Pan: Wstępuję do Ojca mego przez naturę i Ojca waszego przez łaskę; do Boga mego, któremu podlegam jako człowiek i Boga waszego, bo pomiędzy Nim a wami jestem pośrednikiem”. To rzekłszy, natychmiast zniknął jej z oczu.
Wyróżniona tak wielką i wyjątkową godnością przez samego Syna Bożego, Pana i Zbawiciela, nie odłożyła na później apostolskiej misji, którą została obdarzona. Przeciwnie, pospieszyła do Apostołów mówiąc: “Radujcie się ze mną wszyscy, którzy miłujecie Pana, bo objawił mi się ten, którego szukałam. a gdy płakałam u grobu, ujrzałam Pana mego. i rzekł mi: “Udaj się do braci moich i powiedz im: To mówi Pan: Wstępuję do Ojca mego, który zrodził mnie przed wiekami i do Ojca waszego, który was sobie przybrał za synów; do Boga mego, ponieważ zstąpiłem z nieba, i Boga waszego, ponieważ wstąpiliście na niebiosa”.
Maria zaniosła swoim współapostołom dobrą nowinę o zmartwychwstaniu Mesjasza mówiąc: “widziałam Pana”, a o wniebowstąpieniu prorokowała słowami: “i rzekł mi: wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego”.
|
|
RESPONSORIUM |
Mt 28, 1.5-6; Mk 16, 7
|
W.
Maria Magdalena i druga Maria poszły o świcie do grobu. † Nie ma tu Jezusa, którego szukacie; zmartwychwstał, jak zapowiedział. * Oto udaje się przed wami do Galilei, tam go ujrzycie, alleluja, alleluja.
K.
Idźcie prędko, powiedzcie Jego uczniom i Piotrowi, że Pan zmartwychwstał.
W.
Oto udaje się.
II CZYTANIE - 2
Z komentarza do Ewangelii brata Marii Józefa Lagrange’a, kapłana
(L’Evangile de Jésus-Christ, Paris 1946, pp. 538 sqq., 586 sqq.)
Maria Magdalena została ustanowiona apostołką Apostołów
Maria Magdalena wyprzedziła inne kobiety, skoro nie nastał jeszcze świt, kiedy ujrzała podniesiony kamień i otwarty grób. Strażnicy się rozproszyli, ale ona się temu nie dziwiła, bo wcale nie wiedziała, że wcześniej pilnowali grobu. Spojrzała i od razu zobaczyła, że ciało zostało zabrane. Nie ujrzała żadnego anioła, ponieważ Jezus sam chciał ją zawiadomić. Strwożona i zaniepokojona, obawiając się, żeby ukochane ciało Jezusa nie zostało zbezczeszczone, poszła z pośpiechem do Szymona Piotra i drugiego ucznia, którego Jezus kochał. Mówi im, co ją niepokoi: “Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono”. Powiada: “nie wiemy”, mając na myśli pozostałe niewiasty, które wyszedłszy wraz z nią później dotarły do grobu.
Gdy następnie Piotr i Jan powrócili do domu, jak o tym świadczy sam Jan (J 20, 10), ona nie odeszła. Jako ostatnia oddaliła się od krzyża i od pogrzebu, a jako pierwsza przybiegła do grobu i ujrzała, że jest pusty. Nie mogła od niego odejść i trwała przy nim płacząc. a potem zapragnęła ponownie zajrzeć do środka i nachyliła się do grobu, jak gdyby sądziła, że coś może tam znaleźć. i oto ujrzała dwóch aniołów w białych szatach, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa, jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. i rzekli do niej: “Niewiasto, czemu płaczesz?” Nie rozpoznała aniołów, bo przecież aniołowie powinni wiedzieć, czemu płacze. Odpowiedziała im: “Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono”. Nie dostrzega płócien, nie zważa na obcych, wszystko jest dla niej jak nicość i pustka.
Ponownie się nachyliwszy powraca, aby szukać gdzie i4ndziej. Wtem widzi Jezusa i Go nie poznaje, ponieważ troszczy się jedynie o ukochane ciało, które chciała namaścić drogocennym olejkiem, a które jest w świętokradczych rękach. Rzekł do niej Jezus: “Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?” Ona sądzi, że to ogrodnik, podejrzany, a może i nieuczciwy, który wszystko wie i powinien zrozumieć jej niepokój. i mówi do niego: “Jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę”. Nie martwi się kamieniem, bo pragnie tylko Jego samego. a oto głos, który zstępuje w serce i oczy otwiera, nazywa ją jej własnym imieniem: “Mario!” Magdalena natychmiast woła: “Rabbuni”, to znaczy: “Nauczycielu”! i już przypada Mu do stóp, wciąż płacząc, ale płacząc z radości.
Pozostaje na tym samym miejscu, aby dawać wyraz swojej miłości. Nie jest to jednak miejsce na wylewanie łez grzesznicy przy stopach Zbawiciela: Jezus jest z wysoka i choć jeszcze nie wstąpił do Ojca, wkrótce to uczyni, a ona ma to ogłosić uczniom. Takie jest znaczenie tych słów: “Nie zatrzymuj mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: «Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego»”.
Następnie Maria Magdalena została ustanowiona apostołką Apostołów. Jest posłuszna tak, jak ci, którzy porzucają obcowanie z Nauczycielem, aby głosić Ewangelię: “Widziałam Pana!”
|
|
RESPONSORIUM |
|
W.
O, jakże wielka jest miłość Marii Magdaleny: * Gdy uczniowie odeszli od grobu, ona pozostała.
K.
Płonąc ogniem miłości, sądziła, że zabrano z grobu Tego, którego pochowano.
W.
Gdy uczniowie.
Modlitwa jak w Jutrzni
|
JUTRZNIA
|
PIEŚŃ ZACHARIASZA |
Łk 1, 68-79 |
Ant.
Mario, obdarzona wzniosłym darem, * tyś jako pierwsza ze śmiertelnych ujrzała zmartwychwstałe prawdziwe Słońce. / Wyjednaj nam, aby wraz z tobą uradowało nas widokiem swej chwały.
|
NIESZPORY
|
PIEŚŃ MARYI |
Łk 1, 46-55 |
Ant.
O, źródło światła w świecie i jaśniejąca perło, * ty zwiastując zmartwychwstanie Chrystusa stałaś się apostołką Apostołów. / Mario Magdaleno, wstawiaj się wciąż za nami u Boga, który cię wybrał.
|
|