Powrót

17 sierpnia
ŚW. JACKA, KAPŁANA
Święto

      Jacek Odrowąż urodził się w Kamieniu pod Opolem około 1183 roku. Po studiach teologicznych, prawdopodobnie w Paryżu i w Bolonii, został kanonikiem katedry wawelskiej. w 1220 roku razem z biskupem Iwonem Odrowążem udał się do Rzymu, gdzie spotkał św. Dominika. Tam, w 1221 roku, wraz z bł. Czesławem i Hermanem otrzymali od niego habit zakonny. Po krótkim pobycie w klasztorze św. Sabiny, wszyscy wrócili do Polski. w 1223 roku Jacek osiadł przy kościele Św. Trójcy w Krakowie, gdzie powstał pierwszy w Polsce konwent dominikanów. Zakładał klasztory dominikańskie we wszystkich polskich diecezjach. Był także niestrudzonym apostołem na Rusi, wśród Prusów i na Litwie. Szerzył kult Najświętszego Sakramentu i Matki Bożej. w 1243 roku powrócił do Krakowa, gdzie zmarł 15 sierpnia 1257 roku. Papież Klemens VII w 1527 roku ogłosił go błogosławionym, a Klemens VIII 17 kwietnia 1594 roku zaliczył go w poczet świętych. Jest patronem Polskiej Prowincji Dominikanów.

Teksty wspólne o pasterzach, s. 1512, z wyjątkiem:

I NIESZPORY
(W miejscach, gdzie obchodzi się uroczystość)


HYMN  Niech język i serce wychwala, jak w II Nieszporach

PSALMODIA

Ant. 1 Spodobała się Bogu świętość jego życia * i w Jego bramy wstąpił z radością.

Ant. 2 Ustanowiony przez Boga głosicielem Ewangelii, * nauczał ludy słowem, życiem i cudami / głosząc Bożą naukę.

Ant. 3 Tłumy przysłuchiwały się jego słowom * i podziwiały moc jego cudów.

CZYTANIE
1 Kor 9, 16-17

Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi bowiem, gdybym nie głosił Ewangelii! Gdybym to czynił z własnej woli, miałbym zapłatę, lecz jeśli działam nie z własnej woli, to tylko spełniam obowiązki szafarza.


RESPONSORIUM KRÓTKIE

K.   Głoście wśród narodów * Chwałę naszego Pana. W.  Głoście. K.   Zwiastujcie Jego cuda wszystkim ludom. W.  Chwałę. K.  Chwała Ojcu. W.  Głoście.

Albo:

K.   Ciesz się Jacku * Bo Synowi mojemu miłe są prośby twoje. W. Ciesz się Jacku. K.   I o cokolwiek poprosisz, otrzymasz za moją przyczyną. W.  Bo Synowi memu. K.   Chwała Ojcu. W.  Ciesz się Jacku.


PIEŚŃ MARYI
Łk 1, 46-55

Ant. Kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, * nie może być moim uczniem.

PROŚBY

Skierujmy ku niebu nasze oczy i razem z naszym braćmi i siostrami wołajmy do Pana:
Świętymi bądźmy, ponieważ Bóg jest święty.

Z Najświętszą Dziewicą, Matką Twojego Syna, pod której opiekę oddałeś Zakon Kaznodziejów, pragniemy wsłuchiwać się w Twoje słowa,
- daj nam przeto serce pokorne i uważne.
Świętymi bądźmy, ponieważ Bóg jest święty.

Ze św. Dominikiem, naszym Ojcem, któremu zleciłeś posługę Słowa, pragniemy głosić światu Ewangelię Królestwa,
- uczyń więc nasze życie zgodne z Twoim słowem.
Świętymi bądźmy, ponieważ Bóg jest święty.

Z naszymi braćmi męczennikami, którzy wydali swoje ciała na ofiarę żywą, pragniemy dawać świadectwo,
- pozwól, byśmy codziennie, cierpliwie dźwigali zgotowany dla nas krzyż.
Świętymi bądźmy, ponieważ Bóg jest święty.

Spodziewamy się razem z naszymi braćmi i siostrami po owocnym życiu wejść do Twojej chwały i zasiąść do wieczystej uczty,
- daj, by nasza nadzieja nie doznała zawodu.
Świętymi bądźmy, ponieważ Bóg jest święty.

Miej, Panie, w opiece ten Twój dom, w którym mieszkamy,
- broń nas od wszelkiego zła, byśmy mogli bezpiecznie i spokojnie modlić się i pracować.
Świętymi bądźmy, ponieważ Bóg jest święty.

Daj wszystkim zmarłym członkom naszej zakonnej Rodziny i naszym dobrodziejom,
- by u Ciebie znaleźli wieczne życie.
Świętymi bądźmy, ponieważ Bóg jest święty.


Modlitwa

Boże, Ty obdarzyłeś świętego Jacka łaską przepowiadania, dzięki której liczne narody doprowadził do światła Prawdy, pobudzaj nas swoją łaską do pełnienia dobrych uczynków, * aby przez nie ludzie Ciebie chwalili. Przez naszego Pana.



WEZWANIE

Ant. Uwielbiajmy Chrystusa, / najwyższego Pasterza.

Albo: Uwielbiajmy Pana, Dawcę łaski, / który wsławił Jacka, zwiastuna zbawienia.

Psalm Wezwania jak w częściach stałych.


GODZINA CZYTAŃ


HYMN

Chrystusa wierny apostoł,
Posłany, by głosić słowo,
Dalekie kraje zwędrował,
wszędzie zwiastując zbawienie.

Wkrąg ziarna słowa rozsiewał
I rzucał prawdy promienie.
Z ust jego ogień wypływał,
Świetlane życia zasady.

Dróg pewnych uczył zbawienia
I obyczajów szlachetnych,
A poruszając dusz głębie
Do szczerej skłaniał pokuty.

Gdy serca kruszy stwardniałe,
Wrogowi zdobycz wydziera,
Godnymi nieba je czyniąc
Wroga osłabia potęgę.

Niech cześć Ci będzie, o Boże,
Po wszystkie wieki bez końca.
Racz nas za Jacka przyczyną
Do rzeszy świętych przyłączyć.


Albo:

Twój sługa Jacek, o Panie,
Nad wszystko Ciebie miłował,
A Tyś go posłał z rozkazem
Głoszenia Dobrej Nowiny.

Dla Ciebie szedł poprzez rzeki
I stepy słońcem palone;
Dla Ciebie trudy ponosił,
Szukając dusz zapomnianych.

Żarliwe serce mu dałeś,
Spragnione łaski dla świata,
A jego słowa płonęły
Miłością Ciebie i ludzi.

Nie pragnął innej nagrody,
Jak tylko Ciebie samego
I rąk najczulszych opieki
Maryi, Matki niebieskiej.

Jak szukał niegdyś ratunku
Na własnym płaszczu żeglując,
Niech dziś przeprawi nas pewnie
Na brzeg wieczystej ojczyzny.

Niech Tobie, Ojcze i Synu,
I Duchu, Dawco pociechy,
Na zawsze będzie podzięka
Za tak możnego patrona. Amen.

PSALMODIA

Ant. 1 Swoim nauczaniem przyniósł światło wiary * i wyprowadził z ciemności tysiące ludzi.

Ant. 2 Mocą Twoją, Panie, świat oczyszczał z grzechu, * obalając prawa piekła i szatana.

Ant. 3 Nauczywszy się w młodości posłuszeństwa i wiedzy, * wydał Jacek owoc w swoim czasie.

K. Módl się za nami święty Jacku.
W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych


I CZYTANIE

Z Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian
(15, 14-21)

Sługa Chrystusa Jezusa wśród pogan, aby stali się ofiarą miłą Bogu

Bracia, jestem co do was przekonany, że pełni jesteście szlachetnych uczuć, ubogaceni wszelką wiedzą, zdolni do udzielania sobie wzajemnie upomnień. A może niekiedy w liście tym zbyt śmiało się wyraziłem jako ten, który wam pewne sprawy stara się przypomnieć - na mocy danej mi przez Boga łaski. Dzięki niej jestem z urzędu sługą Chrystusa Jezusa wobec pogan, sprawującym świętą czynność głoszenia Ewangelii Bożej po to, by poganie stali się ofiarą miłą Bogu, uświęconą Duchem Świętym.
Jeśli więc mogę się chlubić, to tylko w Chrystusie Jezusie z powodu tego, co odnosi się do Boga. Nie odważę się jednak wspominać niczego poza tym, czego dokonał przeze mnie Chrystus w doprowadzeniu pogan do posłuszeństwa wierze słowem, czynem, mocą znaków i cudów, mocą Ducha Świętego. Oto od Jeruzalem i na całym obszarze aż po Illirię dopełniłem głoszenia Ewangelii Chrystusa. A poczytywałem sobie za punkt honoru głosić Ewangelię jedynie tam, gdzie imię Chrystusa było jeszcze nie znane, by nie budować na fundamencie położonym przez kogoś innego, lecz zgodnie z tym, co napisane: “Ci, którym o Nim nie mówiono, zobaczą Go, i ci, którzy o Nim nie słyszeli, poznają Go”.


RESPONSORIUM
Iz 66,19-20; Rz 15,16c

W. Ogłoszą chwałę moją wśród ludów i z wszelkich narodów przyprowadzą wszystkich waszych braci, * Jako dar dla Pana, na moją świętą górę w Jeruzalem.
K. Aby poganie stali się ofiarą miłą Bogu, uświęconą Duchem Świętym. W. Jako dar dla Pana, na mojej świętej górze w Jeruzalem.



II CZYTANIE - 1

Z listu okólnego bł. Humberta z Romans, kapłana, skierowanego do Zakonu z Kapituły Generalnej
(Epist. III: Opera de vita regulari, ed. J.-J. Berthier, vol. II, Romae 1889, pp. 491-494)

Biada nam, jeśli się oddalamy od śladów Apostołów

[Wszystkim najdroższym w Bożym Synu Braciom, brat Humbert, sługa ich nieużyteczny, przesyła pozdrowienie i życzenie, by na tym padole płaczu radowali się pociechą Ducha Świętego.
Kochajmy ten Zakon, tak bardzo wszystkim użyteczny, w którym i my sami dostąpiliśmy nadziei zbawienia i otrzymaliśmy łaskę. Wówczas zaś jasno się okaże, że go miłujemy, jeśli będziemy się starali dla wyrównania jego strat przyciągnąć doń ludzi uzdolnionych, jeżeli będziemy zabiegać o dobry jego stan, jeżeli chętnie podstawiać będziemy ramiona do dźwigania jego ciężarów.
Dołóżmy też starań, póki mamy czas, aby skarbić sobie zasługi, co - jak uczymy i rozumiemy - wówczas ma miejsce, gdy działamy bez opieszałości, gdy mężnie przeciwstawiamy się wszelkiemu złu, gdy naśladujemy zawsze godne pochwały przykłady, a bezwzględnie unikamy tych, które chwalebne nie są, gdy wszelkie dobro zamierzamy wedle sił naszych i gdy z weselem przyjmujemy spadające na nas przeciwności, nigdy nie ustając w dobru, nie mieszając się do spraw światowych, nie oddając się bezczynności, lecz zajęci bożymi uczynkami, czujni w częstych modlitwach, zajęci świętym rozmyślaniem, gorliwi w godnym odprawianiu Boskiego Oficjum, nigdy nie lekceważący świętego studium, sumienni w zachowaniu milczenia, roztropni w słowach, dojrzali w obyczajach, ostrożni w niebezpieczeństwach, pełni miłosierdzia jedni ku drugim, ze wszystkimi pokój zachowujący, nie luzujący surowości Zakonu, pobudzający się nawzajem do tego, co lepsze, bez szemrania przyjmujący karcenie i nagany, umacniający się w Panu przez wzajemne udzielanie pociechy, zapominający o tym, co za nami, a chwalebnie dopełniający tego, co zostało zapoczątkowane, we wszystkim czyniący dzieło, i zawsze całkowicie ufni w pomoc Bożą.
Jeżeli więc to wszystko w nas będzie i to w obfitości, staniemy się bogaci w zasługi i przed oblicze chwały Boga najwyższego przyjdziemy nie z próżnymi rękami, lecz napełnieni owocami sprawiedliwości.]
Oznajmiam [nadto] waszej miłości, że spośród licznych pragnień, jakie obudziły się w mym sercu na skutek przyjętego urzędu, nie do najmniejszych należy to, aby przez posługę naszego Zakonu chrześcijanie schizmatycy powrócili do jedności kościelnej oraz aby imię Pana naszego Jezusa Chrystusa zaniesione zostało i do Żydów, i do Saracenów, przez swego fałszywego proroka od tak długiego już czasu zwodzonych, i do pogan bałwochwalców, do barbarzyńców i do wszystkich narodów, abyśmy byli Jego świadkami i zbawieniem dla wszystkich aż po krańce ziemi.
Lecz do wykonania tego dwie rzeczy stoją na przeszkodzie. Jedną jest brak znajomości języków, o których uczeniu się mało który brat chce słyszeć, gdyż wielu z nich wyżej stawia w nauce zaspokojenie ciekawości niż wieloraką korzyść. Drugą przeszkodą jest umiłowanie rodzinnego kraju. Ci, w których natura nie została jeszcze przekształcona przez łaskę, tak zostali usidleni siłą tego uczucia, że nie chcą odejść od ziemi swojej i rodziny, nie chcą zapomnieć o swym ludzie. Chcą żyć i umierać pośród swoich krewnych i znajomych nie lękając się tego, że pośród nich Zbawiciela nawet własna Matka znaleźć nie mogła.
Ocknijcie się, bracia przez Boga powołani, i popatrzcie: czyż wśród przykładów apostolskich można coś takiego znaleźć? Czyż nie wszyscy oni byli Galilejczykami? A który z nich pozostał w Galilei? Jeden powędrował do Indii, drugi do Etiopii, inny do Azji, a jeszcze inny do Achai; i tak wszyscy, daleko i szeroko rozproszeni wśród różnych narodów, wydali na świecie ten owoc, który teraz oglądamy.
A gdyby ktoś powiedział: “Ciężkie to, słabi jesteśmy i nie możemy ich naśladować” - biada nam! Biada, jeśli chcemy być głosicielami słowa, a tak się oddalamy od śladów głosicieli!
Co więcej - czyż tak mówili nasi pierwsi ojcowie, których to święty nasz Ojciec, błogosławiony Dominik, wszystkich, tak nowicjuszy jak innych, rozproszył po świecie?
Niech nie wstępuje, o wybrańcy Boży, do serc naszych myśl tak przyziemna, lecz mając na uwadze wezwanie naszej profesji i nagrodę ochoczego posłuszeństwa, bądźmy gotowi na wszystko dla zbawienia dusz, dla rozszerzenia chwały naszego Zbawcy.
Toteż, jeżeli ktoś, za natchnieniem łaski Bożej, znajdzie w sercu swoim gotowość - po uzgodnieniu z wolą tego, kto rządzi - do nauki języka arabskiego, greckiego, hebrajskiego czy któregoś z barbarzyńskich, przez co może sobie zdobyć zasługę w dziele zbawienia w odpowiednim czasie; albo też, jeżeli czuje się gotowym “wyjść poza obóz” własnego narodu przechodząc do prowincji Ziemi Świętej, Grecji czy innej sąsiadującej z krajami niewiernych, gdzie niewątpliwie potrzeba braci gotowych wiele wycierpieć dla Zakonu, dla wiary, dla zbawienia dusz i dla imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa - proszę go i wzywam, aby nie omieszkał przedstawić mi na piśmie stanu swojej duszy w odniesieniu do tych spraw.
[Bracia, składajcie godne dziękczynienia Panu, Bogu naszemu, który według wielkiego miłosierdzia swego uwolnił niedawno Zakon od groźnych niebezpieczeństw i udzielił tego, że sprawy nasze układają się pomyślnie także w Kurii papieskiej.
Ponadto, w okolicach Italii od czasu śmierci błogosławionego Piotra, brata naszego, Zakon tak zawstydził herezję, tak wywyższył prawdziwą wiarę doprowadzając do niej niezliczonych błędnowierców bez wywierania nacisku, że zdumiewają się ci, którzy patrzą, widząc na własne oczy to, co wydawało się nieprawdopodobne.
Podaję także do wiadomości, że na odbytej niedawno Kapitule Generalnej powiadomiono o zejściu trzystu braci, którzy poprzedzili do Pana nas, idących tuż za nimi. Ich to razem z innymi, którzy już wcześniej zmarli, z całego serca polecam waszym modlitwom. Módlcie się także za tych, co jeszcze pielgrzymują w ciele i za mnie, sługę waszego, wystawionego na poważne niebezpieczeństwa i niemałe trudy ze względu na was.]
A was wszystkich i każdego z osobna powierzam łasce Zbawiciela i Najchwalebniejszej Jego Matki, Orędowniczki naszej, której opieka, jak wierzymy, w ostatnich czasach szczególnie Zakonowi towarzyszyła i wiele pomogła.
Dane w Mediolanie na Kapitule Generalnej w roku 1255.


RESPONSORIUM
Ps 98, 2.3c; 111, 9

W. Pan okazał swoje zbawienie, na oczach ludów objawił swą sprawiedliwość, * A wszystkie krańce ziemi ujrzały zbawienie Boga naszego.
K. Pan zesłał odkupienie swojemu ludowi. W. A wszystkie krańce.

II CZYTANIE - 2

Z przemówień Ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Polski

Człowiek, którego niesie duch Ewangelii

Dzieło świętego Dominika i jego najwierniejszego i najbliższego duchem syna, świętego Jacka, to dzieło stawiania wymagań przede wszystkim sobie, zaczynania od siebie. To świadomość, że moc, wzrost i rozwój duchowy zależy nie od zmian zewnętrznych, nie od przebudowy instytucji, ale od życia wewnętrznego, od pogłębionej ascezy, a zwłaszcza, od ducha chrześcijańskiego ubóstwa.
Dominik, dając Jackowi swoje błogosławieństwo na drogę do Polski, postawił mu trudne wymagania: rozwój życia wewnętrznego, zachowanie głębokiej ascezy i ubóstwa oraz wierność Ewangelii Chrystusowej. Jak gdyby przemawiał słowami świętego Pawła z listu do Galatów, który pisał: “Nadziwić się nie mogę, że tak szybko chcecie od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową, ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosimy - niech będzie przeklęty”.
I Jacek - wsłuchany w te słowa, że “innej Ewangelii nie ma” chociaż są “jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt” - przychodzi do Polski wiedząc, że trzeba dochować wierności Ewangelii Chrystusowej. z tego rodzi się przedziwna gorliwość apostolska, która sprawia, że dla Ojca polskich dominikanów nie ma żadnych trudności. Wszystko mu jedno - Kraków, tereny Jadźwingów czy ziemie ruskie. On wszędzie dotrze! Nie ma dla niego przeszkód, chociaż musiał - jak podaje legenda - pod Wyszogrodem na własnym płaszczu przewozić przez wzburzone fale Wisły swoich zalęknionych braci. To nie są przeszkody dla człowieka, którego niesie duch Ewangelii Chrystusowej; dla człowieka, który wie, że nie ma innej Ewangelii, tylko jedna - Chrystusowa, i że trzeba przepowiadać ją wszelkiemu stworzeniu.
Celem Zakonu Kaznodziejskiego jest nauczanie maluczkich i to żywym słowem, aby w ten sposób przezwyciężyć niejedną przeszkodę w dotarciu do ludzi, którzy nie rozumieją słowa martwego i nie są wrażliwi na słowo drukowane. Litera czarna - brudzi, litera ducha, promienna światłem wewnętrznego życia - oczyszcza.
Trzeba żywego słowa! i z tym żywym słowem idzie Zakon do maluczkich. Aby zaś ułatwić sobie ewangelizację, najwspanialszy przedstawiciel tego Zakonu i wielki myśliciel chrześcijaństwa, który dał kulturze teologicznej swoje summy - niesie w ręku różaniec, uważając, że jest to najdoskonalsza forma katechizacji, gdy wśród pochwał i uwielbień Maryi rozważa się życie Chrystusa i Jego Matki.
Włączając życie zakonne do nadprzyrodzonej budowy Kościoła i uznając je za czynnik niezbędny, Sobór podkreślił, że oczekuje od rodzin zakonnych wierności Kościołowi, aby wyrastały one z błogosławionej gleby obecnego w Kościele Chrystusa, który woła: “Jeżeli chcesz być doskonałym, idź, sprzedaj, co masz i chodź za Mną”. Dlatego wierność Kościołowi i współdziałanie z jego zadaniam - to, co tak bardzo przenikało ducha Dominika, Jacka, Czesława i wielu innych dominikanów, apostołujących w Polsce i wśród ludów pogranicznych, było szczególną właściwością tego Zakonu, a zarazem warunkiem wspaniałego owocowania życia dominikańskiego w Polsce.


RESPONSORIUM
Jl 2,15; Iz 62,11; Jr 31,10

W. Dmijcie w róg na Syjonie, zwołajcie ludy, głoście narodom i mówcie: * Oto Bóg nasz Zbawiciel przychodzi.
K. Głoście na krańcach ziemi i na odległych wyspach mówiąc: W. Oto Bóg nasz Zbawiciel przychodzi.

II CZYTANIE - 3

Z Żywota świętego Jacka napisanego przez o. Seweryna z Lubomli

O drogocennej śmierci Bożego męża Jacka

Bóg błogosławiony wyznaczył liczbę, miarę i wagę wszystkiemu, co stworzył. Sobie zastrzegł liczbę miesięcy człowieka, jego życie i śmierć, w swojej ręce zostawił decyzję o początku i końcu ludzkiej natury. Nie inaczej było w wypadku męża Bożego, którego wspaniałe owoce dobrych czynów domagały się nagrody. Wiele się napracował święty Jacek dla zbawienia dusz, wiele napościł, a całe jego życie było jakby nieustanną pielgrzymką (nigdy bowiem nie dosiadł konia ani nie jeździł wozem, podobnie zresztą jak jego towarzysze), wielu też cudów dokonał. Wreszcie, porwany słodyczą boskiej kontemplacji, dniami i nocami w ustawicznych modlitwach błagał Boga i z całej duszy pragnął być rozwiązanym i pozostać z Chrystusem. Często ze łzami i łkaniem modlił się, aby Bóg wyprowadził go z więzienia tej śmierci do ojczyzny, zwłaszcza że ciało podlegające zniszczeniu obciąża duszę, a ziemskie zamieszkiwanie przytępia zmysł rozumienia rzeczy wyższych. Wiedział również, wraz z nauczycielem pogan - świętym Pawłem, że w członkach ciała znajduje się inne prawo, które sprzeciwia się prawu ducha: chce ono podbić ciało w niewolę grzechu i tylko Boża łaska może je pokonać. Dlatego sen uciekał od oczu męża Bożego. Wypełnione jękiem noce składał on nieustannie w ofierze Bogu i błagał, aby mógł w pokoju opuścić ten świat.
Usłyszał Bóg, Ojciec miłosierdzia, jego tęsknotę; On go bowiem od wieków przewidział dla siebie na wiernego sługę. Wyjawił mu kres jego życia i słodko pocieszył, że za kilka dni przyjmie go od razu do radowania się Nim wraz z wszystkimi aniołami.
Nazajutrz po uroczystości świętego Dominika, naszego ojca, zaczął błogosławiony Jacek nieco chorować i z dnia na dzień choroba coraz bardziej się wzmagała. w wigilię Wniebowzięcia Chwalebnej Dziewicy Maryi zwołał starszych braci konwentu krakowskiego, którego był założycielem, i zapowiedział im swoje odejście z ciała. Kiedy ci zaczęli bardzo płakać, ojciec dołączył słowo pełne pociechy: “Nie płaczcie nade mną, najdrożsi synowie, bo Pan mnie wzywa, abym jutro przeszedł do Ojca. Bo jak nie godzi się zadawać sobie śmierci, ale każdemu wyznacza ją Bóg, tak samo nie wypada, aby chrześcijanin, a zwłaszcza prawdziwy zakonnik, bał się śmierci, skoro przecież kiedyś umrzeć musi. Radujcie się raczej, bracia, i winszujcie mi, bo dla mnie żyć to Chrystus, a umrzeć to zysk. Pragnę już być rozwiązany i złączyć się z Chrystusem. Uspokójcie się, bracia, bo po zrzuceniu ciężaru tego ciała będę wam pomagał nie mniej, niż to czyniłem w tym życiu nieszczęsnym, kiedy wraz z wami dźwigałem obraz tej śmierci”.
Odchodząc z tego świata, nie sporządził błogosławiony Jacek żadnego testamentu, bo nie miał niczego, czym mógłby rozporządzić. “Pozostawiam wam - powiedział - zbawienne napomnienia ojca naszego Dominika, które słyszałem z ust ojca naszego. Zachowujcie je w całości: bądźcie łagodni, miłujcie się nawzajem, posiądźcie dobrowolne ubóstwo. To jest testament wiecznego dziedzictwa”.
Po czym wobec modlących się braci i płaczącego ludu, w dzień Wniebowzięcia Chwalebnej Dziewicy Maryi, około godziny dziewiątej, dopełniwszy kanoniczne godziny służby Bożej, wypowiadając ze łzami słowa psalmu: “Tobie Panie, zaufałem” oraz “W ręce Twóje, Panie, powierzam ducha mego” - odszedł z tego świata do Chrystusa i oddał swą szczęśliwą duszę w ręce świętych aniołów, którzy mu się częstokroć, kiedy jeszcze przebywał w śmiertelnym ciele, objawiali.
Żył lat siedemdziesiąt jeden, urodził się w roku tysiąc sto osiemdziesiątym szóstym, do zakonu wstąpił w roku tysiąc dwieście dwudziestym, umarł w roku tysiąc dwieście pięćdziesiątym siódmym, wypełniwszy święte dni swego życia. Ciało jego, przeczyste świętością i dziewictwem, zostało pogrzebane uroczyście w konwencie Zakonu Kaznodziejskiego, pogrzeb zaś prowadził czcigodny biskup krakowski, Jan Prandota, jego krewny.


RESPONSORIUM

W. Kiedy Polska Jacka zrodziła, kwiat wydała nad kwiaty, ponad inne czystszy; * Klejnot nowy dobyła, / nad inne cenniejszy.
K. Kwiatem jest tchnącym czystością, klejnotem błyszczącym cnotą. W. Klejnot nowy dobyła.

II CZYTANIE - 4

Z dzieła Życie i cuda świętego Jacka, spisane przez Stanisława z Krakowa, lektora Zakonu Kaznodziejskiego.

Liturgia Godzin, t. IV, s. 1081



JUTRZNIA


HYMN

Niech język i serce wychwala
Świętego Jacka zasługi,
Gdy on już w nieba światłości
Nagrodą Boga się cieszy.

Wsławiony życiem bez skazy,
Poświadczał słowo cudami,
A to, co poznał w modlitwie,
Rozdzielał hojnie wśród ludzi.

Panował nad wichurami,
Ujarzmiał fale swą mocą,
By przejście pewne i suche
Dla jego kroków dawały.

Na jego rozkaz umarli
Wstawali znowu do życia,
Chodzili chromi, a ślepi
Widzieli Pana potęgę.

Niech Ciebie, Boże Jedyny,
Wysławia pieśń odkupionych,
A Ty, przez Jacka modlitwy,
W niebiosach daj nam zamieszkać. Amen.


PSALMODIA


Seria A

Ant. 1 Przez wiarę w prawdę powołał nas Bóg, * abyśmy dostąpili chwały Pana naszego Jezusa Chrystusa.

Psalmy i pieśń z niedzieli I tygodnia

Ant. 2 Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, * udzielając im chrztu; / uczcie je zachowywać wszystko, / co wam przykazałem.

Ant. 3 Przyjdą wszystkie narody * i padną na twarz przed Tobą, Panie, / i będą sławić Twe imię.

Seria B

Ant. 1 Niby trąba głos swój podnosił, * aby wszystkie narody Ciebie uznawały, o Boże.

Psalmy i pieśń z niedzieli I tygodnia

Ant. 2 Błogosławcie Pana morza i rzeki, * albowiem twardym oparciem uczynił ich fale.

Ant. 3 Wszystkie narody niechaj chwalą Pana, * który sługę swego Jacka / za życia i po śmierci wsławił cudami.


CZYTANIE
1 Tm 2, 4-6

Bóg, nasz Zbawiciel, pragnie, aby wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy. Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie samego na okup za wszystkich jako świadectwo we właściwym czasie.


RESPONSORIUM KRÓTKIE

K.   Ujrzały wszystkie narody * Zbawienie Boga naszego. W.  Ujrzały. K.   Na oczach pogan objawił sprawiedliwość swoją. W.  Zbawienie. K.  Chwała Ojcu. W.  Ujrzały wszystkie narody.


PIEŚŃ ZACHARIASZA
Łk 1, 68-79

Ant. Kto czyni prawdę, zbliża się do światła, * aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu.

Albo: Głosił słowo Boże wielu narodom, * aby poznały zbawienie przez odpuszczenie grzechów.

PROŚBY

“O cokolwiek prosić będziesz Syna mego za moim pośrednictwem, otrzymasz” - obiecała Maryja św. Jackowi. W tej nadziei wołajmy:
Spełnij, Matko, swoją obietnicę.

Prosimy o wiarę i światło dla naszych oczu,
- abyśmy, idąc poprzez mrok tajemnic, mieli niezachwianą pewność, że idziemy dobrze.
Spełnij, Matko, swoją obietnicę.

Jesteśmy słabi, ale chcemy ufać nadziei wbrew nadziei,
- że przy Bożej pomocy dojdziemy do kresu swojej drogi.
Spełnij, Matko, swoją obietnicę.

Prosimy o miłość, która jest więzią doskonałości,
- by spełniły się na nas słowa Apostoła, że miłującemu Boga wszystko pomaga do dobrego.
Spełnij, Matko, swoją obietnicę.

Jesteśmy spadkobiercami tajemnic jackowych,
- niech to w nas rozbudza apostolskiego ducha.
Spełnij, Matko, swoją obietnicę.

Zboża do żniw dojrzałe, ale robotników mało,
- prosimy, by na drogach jackowych nie marniały kłosy.
Spełnij, Matko, swoją obietnicę.



Modlitwa

Wszechmogący, wieczny Boże, dzięki Twojej łasce święty Jacek przez wytrwałe głoszenie Ewangelii odnowił i umocnił w wierze wiele narodów, za jego wstawiennictwem pomnóż naszą wiarę, * abyśmy byli zdolni pracować dla Twojej chwały i zbawienia ludzi. Przez naszego Pana.



MODLITWA W CIĄGU DNIA

Ant. Porzuciwszy zaszczyty świata, * wstąpił do Zakonu Dominika.

W uroczystość psalmodia dodatkowa. W święto psalmy z dnia bieżącego.


Modlitwa przedpołudniowa

CZYTANIE
Syr 49, 3

Osiągnął powodzenie w nawróceniu ludu i usunął obrzydliwość bezprawia. Kierował prosto do Pana swe serce, a w czasie bezprawia umocnił pobożność.

K. Powołał Pan sługę swego.
W. By pasł Jakuba, lud Jego.


Modlitwa południowa

CZYTANIE
1 Tm 1, 12

Dzięki składam Temu, który mnie umocnił, Chrystusowi Jezusowi, naszemu Panu, że uznał mnie za godnego wiary, skoro przeznaczył mnie do posługi.

K. Nie wstydzę się Ewangelii.
W. Bo jest mocą Bożą ku zbawieniu.


Modlitwa popołudniowa

CZYTANIE
Iz 58, 1

Krzycz na całe gardło, nie przestawaj! Podnoś głos twój jak trąba! Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa i domowi Jakuba jego grzechy!

K. Oto kładę moje słowa w twoje usta.
W. Daję ci władzę nad narodami i królestwami.


Modlitwa jak w Jutrzni

II NIESZPORY


HYMN

Radosnym hymnem sławimy
Świętego Jacka wspomnienie
I wsparci jego opieką
Składamy hołd Wszechmocnemu.

Dominik, wódz, prawodawca,
Przyłączył go do wspólnoty,
A wtedy Jacek ukazał,
Jak umie być apostołem.

Odważnie poszedł śladami
Swojego nauczyciela;
Pogardził światem i wybrał
Zwycięstwo prawdy nad kłamstwem.

To jego swoją pociechą
Wspomogła czysta Dziewica;
Przez niego ludziom się jawi
Cudowna łaska Chrystusa.

Niech Ciebie, Boże Jedyny,
Wysławia pieśń odkupionych,
A Ty, przez Jacka modlitwy,
W niebiosach daj nam zamieszkać. Amen.


PSALMODIA


Seria A

Ant. 1 Stałem się sługą Ewangelii * z daru łaski Bożej.

Ant. 2 Wszystko czynię dla Ewangelii, * by mieć w niej swój udział.

Ant. 3 Dana mi została ta łaska: * ogłosić narodom jako Dobrą Nowinę / niezgłębione bogactwo Chrystusa.

Seria B

Ant. 1 Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca * wstąpi na górę Pana, / ten, który bez lęku szedł po wodzie.

Ant. 2 Dzień obchodzimy radości, * gdy do niebiańskich przybytków wszedł Jacek, światłość Polski, / podwójną jaśniejąc chwałą.

Ant. 3 Siejąc ziarno słowa Bożego, * zrodził dla Chrystusa narody / i zniweczył moc Złego.

CZYTANIE
1 Kor 9, 16-17

Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi bowiem, gdybym nie głosił Ewangelii! Gdybym to czynił z własnej woli, miałbym zapłatę, lecz jeśli działam nie z własnej woli, to tylko spełniam obowiązki szafarza.


RESPONSORIUM KRÓTKIE

K.   Głoście wśród narodów * Chwałę naszego Pana. W.  Głoście. K.   Zwiastujcie Jego cuda wszystkim ludom. W.  Chwałę. K.  Chwała Ojcu. W.  Głoście.


Albo:

K.   Ciesz się Jacku, * Bo Synowi mojemu miłe są prośby twoje. W.  Ciesz się Jacku. K.   I o cokolwiek poprosisz, otrzymasz za moją przyczyną. W.  Bo Synowi memu. K.   Chwała Ojcu. W.  Ciesz się Jacku.

PIEŚŃ MARYI
Łk 1, 46-55

Ant. Maryi Wielki zwiastun Słowa, święty Jacek, * doprowadził wielu do sprawiedliwości / i Chrystusowym prawom poddał rozmaite rodziny narodów.

Albo: Raduj się, Jacku, * bo miłe są Zbawicielowi twoje modlitwy.

PROŚBY

“O cokolwiek prosić będziesz Syna mego za moim pośrednictwem, otrzymasz” - obiecała Maryja św. Jackowi. W tej nadziei wołajmy:
Spełnij, Matko, swoją obietnicę.

Prosimy o wiarę i światło dla naszych oczu,
- abyśmy idąc poprzez mrok tajemnic, mieli niezachwianą pewność, że idziemy dobrze.
Spełnij, Matko, swoją obietnicę.

Jesteśmy słabi, ale chcemy ufać nadziei wbrew nadziei,
- że przy Bożej pomocy dojdziemy do kresu swojej drogi.
Spełnij, Matko, swoją obietnicę.

Prosimy o miłość, która jest więzią doskonałości,
- by spełniły się na nas słowa Apostoła, że miłującemu Boga wszystko pomaga do dobrego.
Spełnij, Matko, swoją obietnicę.

Jesteśmy spadkobiercami tajemnic jackowych,
- niech to w nas rozbudza apostolskiego ducha.
Spełnij, Matko, swoją obietnicę.

Zboża do żniw dojrzałe, ale robotników mało,
- prosimy, by na drogach jackowych nie marniały kłosy.
Spełnij, Matko, swoją obietnicę.



Modlitwa

Boże, Ty obdarzyłeś świętego Jacka łaską przepowiadania, dzięki której liczne narody doprowadził do światła Prawdy, pobudzaj nas swoją łaską do pełnienia dobrych uczynków, * aby przez nie ludzie Ciebie chwalili. Przez naszego Pana.