Strona główna

Tajemnica pierwsza radosna - Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie
        Zwiastowanie, to początek dzieła naszego zbawienia. Gdy nadszedł czas przewidziany przez Boga, anioł Pański zwiastował Pannie Maryi Boży plan zbawienia: Gdy poznała Bożą wolę, odpowiedziała: „Oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa." Wtedy za sprawą Ducha Świętego Syn Boży wziął ciało z Maryi i stał się człowiekiem. Niewidzialny stał się widzialnym, nieogarniony przybrał postać ograniczoną, odwieczny zaczął istnieć w czasie, natura Boża złączyła się z naturą ludzką. Za pośrednictwem Maryi Syn Boży wciąż przychodzi do naszych dusz, abyśmy zostali wywyższeni Jego upokorzeniem, otrzymali wielkość przez Jego uniżenie, a przez tajemnicę Wcielenia zostali Jego dziećmi. Maryja w swojej pokorze i głębokim pragnieniu służenia Bogu wyraziła zgodę na propozycję Boga. Trzeba nam wypełniać wolę Bożą tak, jak wypełniała ją Służebnica Pańska. Ubóstwienie naszej natury ludzkiej zobowiązuje do służenia Bogu.



Do początku
Nawiedzenie Świętej Elżbiety
Tajemnica druga radosna - Nawiedzenie Świętej Elżbiety
       Przy Zwiastowaniu NMP dowiedziałą się od anioła, że jej krewna Elżbieta oczekuje upragnionego syna. Maryja otwarta na potrzeby bliźnich, natychmiast podjęłą decyzję udania się do Elżbiety, bo „poczęła w swej starości" (Łk 1,36), wskutek czego pomoc i opieka były jej niezbędne. Pośpieszyła do niej również w tym celu, aby podzielić się radością, jaką od chwili zwiastowania przepełnione było Jej serce. Elżbieta pod wpływem Ducha Świętego rozpoznała w Maryi Matkę Pana: „A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?" Wtedy Maryja rzekła: „Wielbi dusza moja Pana..., gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny..." Wielbiła Boga za wybranie, za Niepokalane Poczęcie, za Boże Macierzyństwo. Nam również trzeba przyjąć Boga w Jego słowie i sakramentach oraz wielbić Go za życie, za godność dziecka Bożego, za dobro i za otwarcie nam królestwa niebieskiego.


Do początku
Tajemnica trzecia radosna - Narodzenie Pana Jezusa w Betlejem.
       Cezar August wydał zarządzenie, aby w całym cesarstwie rzymskim dokonano spisu mieszkańców. Józef pochodził z rodu Dawida. Udał się więc z Maryją do Betlejem, miasta dawidowego. Gdy znajdowali się w Betlejem, nadszedł czas rozwiązania dla Maryi. Nie znaleźli jednak nigdzie mieszkania. Udali się w końcu do stajenki, gdzie Maryja wydała na świat Boga - Człowieka. Owinęła Dziecię w pieluszki i położyła w żłobie. W pobliżu pasterze strzegli swoich trzód. Zjawił się im anioł i powiedział: „Zwiastuję wam radość wielką…dziś narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan" (Łk 2,10-11). Aniołowie wychwalali Boga śpiewając: „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania" (Łk 2,14). Hołd Dzieciątku oddali także Mędrcy, składając Mu dary. Każde nowo narodzone dziecko, to nowy żłóbek dla Jezusa. Znajdzie się w nim Jezus przez Chrzest. Zamieszkując w sercu człowieka, daje mu nadzieję życia wiecznego.



Do początku
Tajemnica czwarta radosna - Ofiarowanie Pana Jezusa w Świątyni
       Maryja wraz z Józefem zanieśli Dzieciątko do świątyni, aby je ofiarować Bogu. Żył w Jerozolimie świątobliwy Symeon. Duch Święty objawił mu, że nie umrze, dopóki nie zobaczy Mesjasza. Przyszedł do świątyni, spotkał Józefa z Maryją i Dzieciątkiem. Wziął je w objęcia i modlił się: „Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo oczy moje ujrzały Twoje zbawienie" (Łk 2,29-30). Podeszła do Świętej Rodziny również prorokini Anna i mówiła o Dzieciątku wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy. Potem wrócili do Nazaretu, gdzie Dziecię rosło w mądrości oraz w łasce u Boga i u ludzi. Symeona i Annę Duch Święty kierował do świątyni, gdzie pełni radości spotkali Zbawiciela. Każdego człowieka prawego Duch Święty kieruje do świątyni, aby z radością mógł spotkać Zbawiciela w sakramentach i w Jego słowie; aby mógł otrzymać uświęcenie; wzrastać w mądrości oraz w łasce u Boga i u ludzi; słowem i życiem wielbić Boga i dojrzewać do nieba.


Do początku
Odnalezienie Pana Jezusa w Świątyni
Tajemnica piąta radosna - Odnalezienie Pana Jezusa w Świątyni
       Gdy Jezus miał dwanaście lat, Rodzice zabrali Go z sobą do Jerozolimy na święta Paschy. Po skończonych uroczystościach, Jezus pozostał w świątyni. Nie zauważyli tego rodzice. Gdy uszli dzień drogi okazało się, że nie ma Go wśród krewnych i znajomych, wrócili do Jerozolimy i trzeciego dnia znaleźli Go w świątyni między nauczycielami. Matka zrobiła Mu wyrzut: „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie" (Łk 2,48). Na to Jezus odpowiedział im: „Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?" (Łk 2,49). Rozłąka z Jezusem sprawiła ból Maryi i Józefowi. Podobnie dzieje się, gdy człowiek traci Jezusa przez grzech ciężki. Odczuwa wtedy boleść w duszy. Serce jego jest niespokojne tak długo, dopóki nie spocznie w Bogu. W takim wypadku trzeba wrócić do świątyni, aby przez spowiedź odnaleźć Jezusa.


Do początku
Tajemnica pierwsza bolesna - Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu.
       Po Ostatniej Wieczerzy Boski Zbawiciel przedstawił apostołom wydarzenia i przeżycia, jakie ich czekały w najbliższej przyszłości. Potem wybrał się z nimi do Ogrodu Getsemani. Podczas drogi jeszcze raz mówił im o potrzebie Jego Męki i konieczności zadośćczyniącej ofiary za grzechy świata. Muszą się wypełnić słowa Pisma. Musi się zrealizować odwieczna miłość Boga do człowieka. Chrystus nie cofnął się przed wypełniniem woli Ojca niebieskiego. W Ogrodzie Oliwnym Chrystus modlił się coraz żarliwiej. W czasie modlitwy pot Jego był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię. Anioł z nieba pocieszał Go i umacniał. Przez swoje cierpienie Jezus odkupił świat. Nasze cierpienia w łączności z cierpieniami Chrystusa mają również moc zbawczą dla nas samych i dla Kościoła. Święty Paweł tak o tym pisał: „Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony dopełniam udręk Chrystusa w moim ciele dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół" (Kol 1,24).


Do początku
Tajemnica druga bolesna - Biczowanie Pana Jezusa
        „Gorzkie Żale" wkładają w usta Matki Bolesnej słowa: „Ach widzę Syna mojego przy słupie obnażonego, rózgami sieczonego." Jezus znieść musiał takżę tę haniebną karę, jaką było biczowanie. Doszło do tego ponieważ tłum podburzany przez arcykapłanów żądał od Piłata skazania Jezusa na śmierć. Piłat nie widział uzasadnienia dla takiego wyroku. Przecież „przesłuchałem Go wobec was i nie znalazłem w Nim żadnej winy w sprawach, o które Go oskarżacie. Ani też Herod, bo odesłał Go do nas; a oto nie popełnił On nic godnego śmierci. Każę Go więc wychłostać i uwolnię" (Łk 20,14-16). Sądził, że ubiczowanie Jezusa zadowoli tłum. Jednak podjudzanie tłumu, oszczerstwa i szantaż, wymusiły w końcu wyrok śmierci na Jezusa. Piłat przekazał Go żołnierzom, aby Go ukrzyżowali. Powiadają, że Jezus cierpiał biczowanie szczególnie za grzechy cielesne. Wszelki bezwstyd jest dalszym biczowaniem Zbawiciela żyjącego w znieważanych ludziach.


Do początku
Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa
Tajemnica trzecia bolesna - Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa
        Oprawcy nie szczędzili Chrystusowi upokorzeń przy każdej nadarzającej się okazji. Ponieważ w czasie przesłuchań u Piłata Jezus oświadczył, że jest królem, zołnierze po ubiczowaniu urządzili sobie szyderczą koronację. Narzucili na Chrystusa płaszcz purpurowy, jako koronacyjny, na głowę włożyli koronę cierniową, a do ręki trzcinę, jako berło królewskie. Potem nowo koronowanemu królowi składali hołd przyklękając przed Nim. Przy tym bili Go po głowie, pluli i policzkowali. Piłat wyszedł ponownie na zewnątrz, ukazał sponiewieranego Jezusa, mówiąc: „Oto Człowiek", licząc na litość w tłumie. Piłat nie mógł jednak uratować Jezusa z powodu nienawiści ludzi wołających złowieszczo: „Ukrzyżuj Go!" i został skazany na śmierć krzyżową. W naszych czasach koronę cierniową stanowią druty kolczaste w miejscach przemocy i tortur, a szczególnie nasze grzechy, te zwłaszcza, które boleśnie dotykają bliźnich. Każdy człowiek zasługuje na szacunek, bo w nim króluje Chrystus.


Do początku
Tajemnica czwarta bolesna - Dźwiganie Krzyża na Kalwarię
       Jezus skazany na śmierć krzyżową, sam musiał dźwigać krzyż na miejsce egzekucji. Sponiewierany i wycieńczony, tak często upadał pod ciężarem krzyża, że żołnierze obawiali się, czy dojdzie na miejsce ukrzyżowania. Zatrzymali więc napotkanego Szymona z Cyreny, aby pomógł Jezusowi dźwigać krzyż. Wśród mnóstwa ludu znalazła się też grupa kobiet płaczących nad Nim. Pouczenie Chrystusa: „Nie płaczcie nade mną, płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi", odnosi się również do każdego z nas. W ciągu całej drogi krzyżowej na Kalwarię współcierpiała z Synem Jego Matka, Najświętsza Maryja Panna. Szedł z Nią również Jan Apostoł i pobożne osoby. Tylko ten może iść za Jezusem, kto jest gotowy nieść dzielnie swój własny krzyż. Jezus bowiem uczył: „Kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze swój krzyż i niech Mnie naśladuje" (Łk 9,23).


Do początku
Tajemnica piąta bolesna - Śmierć Pana Jezusa na Krzyżu
        Przez posłuszeństwo Ojcu aż do śmierci, zadośćuczynił Jezus za nieposłuszeństwo Adama i jego potomków. Przez swoją gorzką mękę i śmierć na krzyżu wybawił nas od grzechu pierworodnego i naszych grzechów osobistych oraz od wiecznego potępienia. Jego męka i śmierć mają nieskończoną wartość, ponieważ jest Synem Bożym. Przez swoją śmierć na krzyżu Jezus pokonał szatana. Złamał jego moc i uwolnił nas od jego panowania. „Teraz nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie" (Rz 8,1). Jezus przez swoją śmierć krzyżową przywrócił nam życie wieczne. Za Nim mamy iść do Ojca i żyć wiecznie w niebie. Taki jest cel całego naszego życia. Chrystus przez krzyż wysłużył nam chwałę przyszłego Królestwa Niebieskiego, które mamy zdobywać. To, że jesteśmy dziećmi Bożymi i możemy zdążać do Ojca, zawdzięczamy naszemu Zbawicielowi. Całe życie nadprzyrodzone Kościoła wypływa z otwartego Serca naszego Pana i Zbawiciela.


Do początku
Zmartwychwstanie Pana Jezusa
Tajemnica pierwsza chwalebna - Zmartwychwstanie Pana Jezusa
        O świcie trzeciego dnia Pan Jezus chwalebnie zmartwychwstał własną mocą, jako Syn Boży. Przez to Chrystus zerwał pęta śmierci. Teraz Jezus już nie cierpi ani nie umiera; „śmierć nad Nim więcej nie zapanuje" (Rz 6,9). Jezus przez zmartwychwstanie został uwielbiony. Wrogowie odrzucili Go i stracili jako bluźniercę, a tymczasem zmartwychwstanie dowodzi, że Jezus, to Syn Boży, obiecany Zbawiciel. „Chrystus powstał z martwych jako pierwociny tych, którzy posnęli" (1 List do Koryntian 15,20). Jego zmartwychwstanie daje nam pewność, że my także zmartwychwstaniemy. „On przemieni ciało naszego uniżenia i upodobni je do ciała jasności swojej" (List do Filipian 3,21). Na chrzcie Chrystus, nasz zmartwychwstały Pan, budzi nas ze śmierci grzechu i daje nam udział w swoim Boskim życiu. Jego życie w nas jest jeszcze obecnie wprawdzie ukryte, ale stanie się ono jawne, gdy Jezus przyjdzie powtórnie.


Do początku
Tajemnica druga chwalebna - Wniebowstąpienie Pana Jezusa
        Po zmartwychwstaniu Jezus przez czterdzieści dni uczył apostołów o Królestwie Bożym. Czterdziestego dnia wyprowadził ich na Górę Oliwną, podniósł ręce, błogosławił ich i począł unosić się ku górze, a obłok zabrał Go sprzed ich oczu. Własną Bożą mocą wstąpił do chwały niebieskiej, do Ojca swego. Stamtąd przyjdzie powtórnie aby dopełnić zbawienia. Wniebowstąpienie Jezusa było pochodem tryumfalnym. Zwycięsko wzniósł się ponad wszystkich swoich nieprzyjaciół. Poprowadził za sobą rzesze zbawionych, których wyzwolił z otchłani. W niebie Jezus zasiada po prawicy Ojca. tym samym także jako człowiek zajął to miejsce, które już odwiecznie posiadał jako Syn Boży. Wstępując do nieba Jezus wyprzedził nas. Powiedział bowiem: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie ja jestem" (J 14,2-3).


Do początku
Tajemnica trzecia chwalebna - Zesłanie Ducha Świętego
        Duch Święty, który w Zielone Święta zstąpił na apostołów i uczniów, jest prawdziwym Bogiem. Dlatego wielbimy Go na równi z Ojcem i Synem. Duch Święty odwiecznie pochodzi od Ojca i Syna. Jest Trzecią Osobą Boską. Duch Święty został na zawsze w Kościele i działa w nim. Oświeca Kościół, aby nie schodził z drogi prawdy; uświęca go; napełnia łaskami i prowadzi go wśród wszelkich prześladowań do jego ostatecznego celu. Każdego z nas Duch Święty obdarza swoimi łaskami i darami. On pomaga nam żyć, jak przystoi dzieciom Bożym. On wlewa w nasze serca miłość Bożą i daje mądrość, i rozum, radę, i męstwo, umiejętność, pobożność i bojaźń Bożą. Duch Święty oświeca nas, otwiera serce na Bożą prawdę, abyśmy w nią uwierzyli i poznali świętą wolę Boga. Umacnia nas także, abyśmy żyli według wiary i wypełniali wolę Bożą. Daje ochotę i siłę do dobrego, umacnia w pokusach i napełnia wstrętem do zła, pociesza w cierpieniu oraz daje łaskę wytrwania w wierze do końca.


Do początku
Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny.
Tajemnica czwarta chwalebna - Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny.
       Po wniebowstąpieniu Pańskim Maryja pozostała wśród garstki wierzących, modliła się wraz z nimi w wieczerniku w Jerozolimie i wraz z nimi również w Zielone Świątki otzrymała Ducha Świętego. Uczestniczyła w życiu, radościach i smutkach małego jeszcze Kościoła. Jest więc Matką wszystkich wierzących i tworzących Kościół. Ponieważ NMP tak bardzo była złączona ze swoim Synem w Jego Męce i Śmierci, godziło się, aby była Mu podobną i w Jego chwale. Ponieważ była bez grzechu, ciało Jej zostało zachowane od zniszczenia. Z ciałem i duszą została wzięta do nieba. Prawdę tę Pius XII w 1950 roku ogłosił jako dogmat wiary: „Ogłaszamy, orzekamy i określamy jako prawdę objawioną przez Boga, że Niepokalana Bogarodzica, zawsze Dziewica Maryja po zakończeniu ziemskiego życia została wzięta z duszą i ciałem do chwały niebieskiej."


Do początku
Tajemnica piąta chwalebna - Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny w niebie
        W niebie Maryja odbiera chwałę jako królowa aniołów i świętych. Wraz z Synem swoim panuje nad całym światem. Jej miłosierdzie i miłość matczyna obejmuje wszystkich. Jest Ona naszą Panią i naszą Matką niebieską, naszą pośredniczką i orędowniczką. W Apokalipsie Świętego Jana Maryja, pełna łaski, jest niewiastą obleczoną w słońce stanowiące Jej płaszcz królewski, która pod stopami ma księżyc - symbol grzechu, od którego była wolna. Jej korona z gwiazd dwunastu, to symbol Kościoła dwunastu Apostołów, wysłanych przez Chrystusa na cały świat. Jest królową apostołów i całego Kościoła. Każdy człowiek należący do Koćioła Chrystusowego jest jakby małą gwiazdką, upiększającą Jej koronę niebieską. „Królowo Polski, uważaj nas, Polaków, jako naród za całkowitą własność Twoją, za narzędzie w Twoich dłoniach na rzecz Kościoła świętego, któremu zawdzięczamy światło wiary, moce krzyża, jedność duchową i pokój Boży."


Poprzednia wersja Strona o Różańcu